Pieniądze to nie lekarstwo na finanse


Gdybym tylko wygrał w totka… Gdybym miał więcej pieniędzy…

Większość ludzi, z jakimi się spotykałem, było przekonana do tego, że potrzebowali zarabiać więcej pieniędzy, aby wygrzebać się z finansowego dołka. Myśleli tak szczególnie, wtedy, kiedy byli oni zadłużeni lub brakowało im pieniędzy na codzienne wydatki.

Wydawało im się, że pieniądze to lekarstwo na ich problemy finansowe. Gdybali, co by było gdyby mieli więcej pieniędzy, ale większa ilość gotówki dla niektórych z nich mogłaby zakończyć się jeszcze większymi długami lub w najlepszym wypadku, szybką stratą pieniędzy.

Myślenie, że większe zarobki to rozwiązanie problemów finansowych jest zgubne. Wiele razy było tak, że, kiedy zadłużeni ludzie zdobywali więcej pieniędzy, wtedy popadali w jeszcze większe długi. Jak ktoś, kto ma problemy z zarządzaniem zarobkami rzędu 1000 pln miesięcznie, może dobrze zarządzać comiesięczną kwotą 10 000 pln?

Właśnie dlatego większość zwykłych ludzi popadało w olbrzymie długi z takiego powodu jak na przykład wygrana “w totka”. Dużo osób zwiększała wysokość wydatków, gdy dostawała podwyżkę z pracy. Ale są oczywiście też tacy, co potrafią wykorzystać szanse takie, jak wygrana czy też podwyżka, aby ustabilizować się finansowo. Co więcej Ty także możesz się tego nauczyć.

Jeśli chciałeś zdobyć więcej gotówki z powodu długów lub po prostu braku pieniędzy na zwykłe wydatki, zastanów się czy nie lepszym rozwiązaniem będzie nauczenie się lepszego gospodarowania gotówką. Przydatna może być dla ciebie notka o aktywach i pasywach.

Brak pieniędzy jest zwykle wynikiem kupowania pasyw. Tak, tak. Niektórzy ludzie kupują dużo pasyw, jeszcze za to płacąc, ale są też tacy, którzy potrafią sprzedawać pasywa. Weźmy na przykład samochód. Jeśli przynosi dochody (np. zajmujesz się dostarczaniem i dowozem ludzi / paczek / produktów) to w tym momencie samochód jest aktywem.

Większość ludzi jednak nie zarabia na swoich samochodach. Kupują samochód, który kosztuje ich: paliwo, opłaty ubezpieczeniowe, przeglądy, zmianę opon, wymianę części, naprawy, czyszczenie… Tyle stałych opłat kryje się pod zakupem samochodu.

Wyżej wspomniany wpis uczy Cię jak odróżniać aktywa od pasyw. Jest to potrzebne do tego, by wyleczyć nasze finanse. Gdy wiesz już co jest pasywem, a co aktywem musisz zacząć zwiększać swój przepływ pieniężny. Często zdarza się tak, że najkorzystniej jest zmniejszyć ilość pasyw, jednak czasami bardziej opłacalne może być zwiększenie aktyw.

Od czego zacząć?

Zrób listę aktyw i pasyw (powyżej znajdziesz link do notki, gdzie jest napisane jak to zrobić). Zastanów się jakie pasywa zabierają Ci najwięcej pieniędzy i jakie aktywa dają Ci ich najwięcej. Jeśli spłacałbyś jakąś pożyczkę, zastanów się czy nie znajdziesz nigdzie innej oferty, która jest mniej oprocentowana?

A może uda Ci się zrezygnować z zakupu jednej rzeczy, lub pożyczyć od kogoś pieniądze, aby ją spłacić? Jeśli jest taka możliwość to nie spłacaj wszystkich pożyczek od razu. Zacznij spłacać je po kolei. Zwykle najbardziej opłacalne jest spłacenie najpierw jednego zadłużenia (w całości), później drugiego itd.

Żeby wiedzieć co się najbardziej opłaca zrobić, musisz posłużyć się matematyką. Dla przykładu załóżmy, że miałbyś 3 pożyczki. Pierwsza wynosiłaby 1200 pln (120 pln spłaty miesięcznej, 2% co miesiąc), druga 300 pln (spłaty po 50 złotych, 4% oprocentowania co miesiąc) i trzecia 2000 pln (200 pln na miesiąc, 1,5% oprocentowania co miesiąc).

W tym przypadku najefektywniej byłoby spłacić (do końca) pożyczkę 300 pln, następnie pożyczkę pierwszą, a na końcu trzecią (2000 pln). Wynika to z oprocentowania. 4% miesięcznie z 300 pln to 12 złotych miesięcznie, w przypadku drugiej pożyczki, tyle samo odsetek (12 pln) płaciłbyś na pożyczkę zaciągniętą na kwotę 600 pln (2% z 600 pln = 12 pln).

Najważniejsze jest to, by zmniejszać najwyżej oprocentowaną pożyczkę lub kredyt. Jeśli okazałoby się, że znasz aktywo, któro daje więcej comiesięcznego zysku (w procentach) niż oprocentowana jest pożyczka, wtedy zamiast spłacać pożyczki, bardziej opłacalne może być zakupienie aktywa.

1 komentarz do “Pieniądze to nie lekarstwo na finanse”

  1.  Dariusz R:

    Ja naprawdę bradzo cenię ludzi, którzy chcą pomóc innym w wyjściu z finansowego dołka. Muszę jednak wtrącić swoje trzy grosze. Sam byłem w trudnej sytuacji, wiem co to złe długi. Każde pieniądze się przydadzą. Więc trzeba zarabiać ich jak najwięcej. Nie zrozumie tego nikt, kto nie był w tak trudnej sytuacji finansowej.

    To, że ludzie zarabiając jeszcze więcej pieniędzy, popadają w jeszcze większe kłopoty oznacza tylko, że nie potrafią zarządzać pieniędzmi. Trzeba pilnować aby co miesiąc coś zostawało. Po to bank sprawdza zdolność kredytową aby klient mógł spłacić kredyt. Są także kalkulatory w internecie.

    Inna sprawa, prawo zabrania spłacania jednej pożyczki, działając na szkodę innych wierzycieli. Nie wolno również odkładać pieniędzy gdzieś na konto, nie spłacając kredytów. Czyli nie może być tak, że ja teraz spłacę jeden kredyt całkowicie, inny wierzyciel niech sobie poczeka. To nie jest takie proste. Najlepiej wynegocjować z nimi plan naprawczy.

    Żeby było wszystko jasne, aktywa to wszystkie składniki naszego majątku (pieniądze na kontach, lokaty, inwestycje, mieszkanie, samochód). Mieszkanie czy samochód to zawsze aktywa, czy przynosi zysk czy nie. Natomiast pasywa zawsze informują jak są finansowane aktywa, czyli skłąd mamy pieniądze. Nie może być tak że aktywa sa mniejsze od pasywów. Aktywa są zawsze równe pasywom. Naszą miarą bogactwa jest kapitał własny (Aktywa razem minus nasze zobowiązania), inaczej aktywa netto.

Zostaw komentarz