| 03 20 |
Dlaczego prowadzenie małej firmy może być tanie?Mój ojciec kiedyś powiedział mi, że aby prowadzić swoją firmę w dzisiejszych czasach trzeba dużo forsy, czasu i energii. Chyba nie bardzo mu uwierzyłem i postanowiłem sprawdzić to na sobie. Jestem przedsiębiorcą od paru lat i nie do końca wiem na czym swoje sądy opierał mój staruszek, jedno wiem na pewno – jeśli jeszcze nie jesteś właścicielem firmy, to prawdopodobnie możesz chcieć poznać kilka faktów dotyczących przepływu pieniędzy w biznesie. Wyobraź sobie proszę modelowego Polaka, niech nazywa się Eugeniusz i pracuje jako głównym księgowy w średniej wielkości firmie. W rzeczy samej Eugeniusz nie jest pasjonatem liczb, ale polubił to co robi i jest zadowolony z pensji jaką dostaje. W tej chwili załóżmy, że zarabia 6 000 zł na etacie. Przy czym do ręki dostaje kwotę już po odjęciu podatku i jest to ok. 4 800 zł. Z tą kwotą idzie do domu, opłaca raty, mieszkanie, wyżywienie i zostaje mu 1000 zł. To co mu zostaje wydaje na przyjemności oraz swoje zainteresowania. Eugeniusz ma jedno niezwykłe hobby. Kiedy 3 lata temu czytałem jedną z książek Roberta Kiyosakiego jedna rzecz przykuła bardzo moją uwagę i została w pamięci do dzisiaj. W strukturze finansów właściciela biznesu jest bardzo poważna różnica w stosunku do finansów etatowca. Ta różnica jest tak kolosalna, że nawet totalny laik taki jak ja pojął ideę, która stoi za tym jak gigantyczne możliwości daje prowadzenie własnej firmy lub lepiej – bycie właścicielem firmy (niepozornie różnica również jest tu kolosalna, ale o tym przy innej okazji). Zatem chciałbym, żebyś czytał tę notkę jako obserwacje praktyka biznesu, a nie specjalisty od finansów. Nie znam się na wszystkich podatkach i wszystkich przepływach, jedynie widzę je w rzeczywistości mojej firmy i o tym Ci opowiem. Wyobraź sobie z drugiej strony inną osobę. Niech będzie to Danusia. Jest prężną businesswoman w branży konsultingu dla firm. Zna sie na obsłudze klienta, PR i kilku innych strategicznych obszarach prowadzenia biznesu. Zna się na ludzkich emocjach, współpraca z ludźmi, nawiązywanie kontaktów i ich podgrzewanie to jej specjalność. Jest specjalistką i prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą. Jej przychody średnio wynoszą również 6 000 zł. Danusia te 6 000 dostaje do ręki, a raczej klienci przelewają jej na konto. Może wyjąć z konta, policzyć i mieć w ręku dokładnie tyle ile zarobiła. Etatowiec płaci podatek zanim otrzyma pieniądze do ręki , czyli części zarobionych przez siebie pieniędzy w ogóle nie widzi na oczy. Cóż za ironia, nie sądzisz? Oczywiście Danusia musi zapłacić ten sam podatek co Eugeniusz, ale po pierwsze ma na to czas do 20 dnia kolejnego miesiąca. Po drugie może te pieniądze zainwestować. Po trzecie może nimi obracać zanim je odda fiskusowi. Wygląda jak niezły wachlarz możliwości, prawda? Każdy wydatek, który jest niezbędny do prowadzenia działalności gospodarczej przedsiębiorca może odpisać od podatku. Czyli, jeśli Danusia zarobiła 6 000 netto i podatek dochodowy z tej kwoty wynosi 1140 zł, to ma 2 opcje: Tutaj pojawia się specyficzny moment. W koszty firmy można wliczyć edukację (jeśli sprzedajesz rośliny ozdobne, to jednak nie mógłbyś sobie odliczyć np. szkolenia z obsługi wózków widłowych, ale np. koszty szkolenia związanego z ogrodnictwem jak najbardziej). Pamiętasz jak pisałem, że Eugeniuszowi zostaje 1 000 zł, który wydaje na hobby? Jego hobby to wędkarstwo. Pomyśl teraz co by się stało, gdyby księgowy zaczął zarabiać na tym co kocha. Wtedy 1000 zł, które wydaje na prasę, książki, sprzęt mógłby odjąć od podatku dochodowego należnego fiskusowi i w efekcie zapłaciłby Państwu grosze! To prosta matematyka: Etat: Przychód: 6000 (netto) Podliczenie: 6000 – 1140 – 4000 – 1000 = – 140 (nie ma to jak dobra karta kredytowa) Przedsiębiorca: Przychód: 6000 (netto) Podliczenie: 5000 – 4000 = 1000 ! Oczywiście nie w każdego typu działalności widać aż tak precyzyjnie tę różnicę i w obliczeniach. Czasem koszty firmy są znacznie większe niż podatek. W takiej sytuacji firma finansuje swoją działalność z zysków. I nie ma w tym nic złego. Im bardziej działalność firmy związana jest z usługami i im mniejsze są koszty biura i innych dóbr materialnych, tym większą część podatku może być inwestowana efektywnie. Widzisz nie z byle powodu produkty, które kupują przede wszystkim firmy (jak np. oprogramowanie komputerowe) są drogie w postrzeganiu osoby zarabiającej na etacie. Tego typu oprogramowanie najczęściej ma za zadanie usprawnianie działania firmy, czyli zwiększanie jej konkurencyjności na rynku, a co za tym idzie dostarczanie ludziom coraz lepszych produktów na coraz przystępniejszych warunkach (m.in. finansowych). Dlatego na pewnym poziomie można powiedzieć, że firma kupuje np. Ms Office za darmo. Zamiast oddać państwu inwestuje w siebie, aby dać w zamian ludziom jeszcze lepsze produkty. To ma sens, prawda? W koszty firmy można także wrzucić wydatki na reklamę i marketing. Natomiast najważniejsze co z tego wypływa to fakt, że najprostszym pomysłem na prowadzenie firmy jest 2 stopniowa formuła :
Dlaczego właśnie tak? Ponieważ wtedy, to co i tak byś kupował w ramach rozwijania swoich zainteresowań, będziesz mógł odliczyć od podatku i w efekcie mieć to za darmo. Jeśli np. uwielbiasz grać w golfa to pomyśl w jaki sposób mógłbyś zarabiać w branży sportów golfowych. Pewnie części osób pierwszy obraz jaki się pojawia to wygrywanie najwyższych nagród w turniejach golfa – ale to jest jakby zajęcie dla etatowca Jak myślisz czy sportowiec odpisuje sobie od podatku zakupiony kij golfowy za 1000 zł? On tego nie może zrobić, ale jego firma zajmująca się nauką gry w golfa – tak. Na biznes z pasji jest jeszcze wiele innych argumentów, ale to temat na kolejną notkę więc zaglądaj tutaj regularnie, ponieważ będzie się działo. Być może udało mi się Ciebie przekonać, że podatki, wcale nie są największym problemem prowadzenia własnej firmy (zwłaszcza małej). Dlatego proszę napisz co Cię do tej pory powstrzymywało przed założeniem własnego biznesu? Brak kasy, brak wiedzy, brak pomysłu, brak braku? Cokolwiek napiszesz znajdziemy dla Ciebie rozwiązanie. (a jeśli nie to powiesisz nas za jaja PS. Obliczenia w tekście zostały poprawiony w porównaniu do pierwotnej wersji, ale jeśli zawierają błąd merytoryczny to proszę o informację. PPS. Bardzo proszę czytających ten post księgowych o przymrużenie oka na przykład Eugeniusza. Co ciekawe do tej pory poznałem 4 księgowych i wszyscy pracowali z pełną pasją i zaangażowaniem, więc chylę czoła nad waszą błogosławioną profesją Komentarze (43) do “Dlaczego prowadzenie małej firmy może być tanie?”Zostaw komentarz |
Brawo za promocję przedsiębiorczości.
Artykuł jednak zawiera POWAŻNY błąd merytoryczny. Koszty uzyskania przychodu w firmie odlicza się od dochodu nie od podatku, co oznacza, że odliczyć można tylko ok 19%. Wyjątkiem jest tu składka na ubezpieczenie zdrowotne.
W powyższym przykładzie jeśli Danuta zapłaciłaby za szkolenie 1000 zł, pomniejszyłaby tym samym nalezny podatek o 190 zl, a nie o 1000 zł.
aaa no właśnie widzisz dlatego dodałem klauzulę, że piszę o tym z punktu widzenia przedsiębiorcy, który księgowość zleca i zakładałem, że coś tutaj może się nie do końca zgadzać.
Postaram się jak najszybciej poprawić obliczenia, dzięki za feedback.
Jak widać można prowadzić działalność z powodzeniem nawet nie do końca precyzyjnie znając zasady płacenia podatków hehe
Dobrze, że są ludzie, którzy czuwają i pomagają
Notka już poprawiona.
Rzeczywiście jak Artur zauważył nie trzeba znać do końca zasad płacenia podatków, aby prowadzić firmę.
Inna kwestia, że warto znać różne ulgi i prawa, aby wykorzystywać je tak, by na tym zarabiać.
Skłaniacie nas do rozwoju, za jakiś czas powinniśmy napisać coś o różnych dofinansowaniach.
“Dlatego proszę napisz co Cię do tej pory powstrzymywało przed założeniem własnego biznesu?”
zdecydowanie brak kasy – potrzebuje ok 100 tys zł
Za jakiś czas pojawi się notka jak rozwiązać problem pt. “brak kasy”.
Co jeszcze?
hej Ena, napisz proszę coś więcej. 100 k to nie jest tak strasznie dużo.
Pamiętaj, że nie od razu rzym zbudowano.
Warto zaczynać od czegoś mniejszego i stopniowo budować dźwignię, która pomoże zdobyć te 100k.
Mój ojczulek jako motorniczy dostał propozycję limitu kredytowego na 69 tys – to już całkiem blisko, prawda?
Kredyty dla firm dają jeszcze większe możliwości.
Najważniejsze pytanie Ena dla Ciebie:
CZY TO, ŻE POTRZEBUJESZ 100 tys SPRAWIAŁO, ŻE DO TEJ PORY NIE ZROBIŁAŚ NIC W STRONĘ ZREALIZOWANIA TEJ POTRZEBY?
To, że np potrzeba 100 tys na franchizing McDonalda wcale nie oznacza, że Twoim pierwszym biznesem musi być McDonald i że Twoja pierwsza życiowa inwestycja musi wynosić 100k.
Kiedyś właśnie tak myślałem “Ochh potrzebuję ze 30 tys, żeby wystartować z pomysłem ochh skąd to wziąć, nikt mi nie da pożyczki ochh”
Teraz wiem, że można biznes rozkręcać na małych rzeczach powiązanych z Twoim wymarzonym “obiektem” za 100 tys i po prostu tak go rozwinąć, aby samemu uzbierać tę stówkę na nową inwestycję, albo uzbierać tyle, żeby kredyt na resztę Cię nie zjadł.
Miliony można zarobić w Polsce na dziecięcych butach OD ZERA!!!!
Mówię o tym bo znam gościa, który w Częstochowie zrobił właśnie to. Teraz ludzie czekają latami, żeby się zatrudnić na “taśmę” w jego firmie
To jest podejście warte miliony.
Przeanalizowałem komentarz deg i chyba wiem na czym dokładnie polega błąd.
Jeśli np. firma zarabia zdecydowanie więcej niż w naszym przykładzie (np 50 tys miesięcznie) płaci podatek z wyższego progu podatkowego.
W takim wypadku odlicza sobie 19% które wydała na koszty, a resztę różnicy między 19% a kolejnym progiem podatkowym musi już oddać fiskusowi.
Jednak sytuacja taka prawdopodobnie ma się nijak do 90% młodych biznesmenów i bizneswoman zaczynających od 0, ponieważ oni płacą na początku te same podatki co etatowcy.
czy sprawy odliczeń od przychodu są rozliczane tak samo w sytuacji każdej firmy?? niezaleznie, czy jest to firma jednoosobowa czy spółka (jawna lub cywilna)
jak znaleźć pomysłna swój biznes ?? bo z tym mam problem
Nie jestem specjalistą od finansów przedsiębiorstw, ale wydaje mi się, że podatki są tak samo rozliczane niezależnie czy masz spółkę czy jednoosobową działalność.
Jeśli chodzi o pomysły na biznes to powoli klaruje mi się pewna strategia i pewnie wkrótce powstanie coś na ten temat.
Arturze:
po namyśle stwierdzam że 50 tys wystarczy
nie powiedziałam że do tej pory nic nie zrobiłam w kierunku realizacji
tak jak napisałam nie mam jedynie kasy na start (przynajmniej kwoty rownej 3-mies opłat za wynajem miejsca 150 mkw w dużym mieście), w przypadku mojego biznesu nie bardzo jest jak rozkrecić się na ‘powiązanych małych rzeczach’ (choc to dobry pomysł na poczatek) trzeba zaczac od rzeczy wielkich 
poza tym nie mam czasu do stracenia póki jest nisza
przyznam ze nie bralam pod uwage kredytu ze strachu, ale teraz to rozważę
dziękuję za sugestie i pomysły pozdrawiam
witaj bardzo mi sie podoba jak napisales!!! ja rowniez chcialabym otworzyc swoj biznes ale tak naprawde nie wiem co i powiem szczerze ze mam z tym duzy problem! czekam na jakies porady!!! pozdrawiam i zycze powodzenia.
mieszkam w miescie gdzie jest okolo 50 tys mieszkancow to jest Nowa Sól woj. Lubuskie. Marze o własnym biznesie tylko nie wiem jak go zrealizować kasa to nie problem ” kredycik” ale pomysł co otworzyć. Artur doradź !!!
Co mnie powstrzymywało ?
- chyba głownie błędne przekonania
- brak pomysłu
- brak kapitału
- niechęć do kredytów
- skomplikowane przepisy podatkowe
Co robię teraz:
- zbieram informacje
- zbieram kapitał do inwestowania, na oprogramowanie (nawet jeśli mogę to odliczyć to muszę mieć na wyłożenie tego na otwarciu firmy), założenie firmy
- szukam pomysłu
Co jeszcze mnie powstrzymuje?
- za mało wciąż informacji
- jeszcze trochę za mało pieniążków
- przepisy – nie chce na starcie zatopić czegoś z Urzędem Skarbowym
- koszty – chce założyć coś co od razu da mi jako taki zysk, w zasadzie to gdyby nie Zus i tego typu pierdoły, to było by znacznie łatwiej
- brak wystarczającej ilości czasu
Moi rodzice mają mały sklepik i bar na wsi gdzie wszyscy kupuja na tzw “zeszyt”. Mama pracuje tam od rana do nocy i z tego co pamiętam raz była na tygodniowym urlopie. Tata niesty nie jest sprawny i dostaje marną rentę.Prawde mówiąc nie wiem skąd oni biorą pieniądze na życie ale napewno jest im ciężko i fizycznie i psychicznie.
Chiałabym znaleźć jakieś wyjście i cos im poradzić ale nie mam pojęcia jak i co.
Może ktoś ma jakies pomysły?
Witajcie! W czerwcu kończę 5-letnią mękę studiowania i bardzo chciałabym wtedy otworzyć swój mały biznesik. Mam pomysł, ale oczywiście komletnie nie wiem jak go zrealizować. Główny problem – kasa. Napiszcie proszę o możliwych dofinansowaniach np.z UE. Proszę o jakiekolwiek wiadomości.
Nie potrafię zrozumieć jak to zrobić by zamiast płacić podatek przeznaczyć te fundusze na inwestycje. Przede wszystkim na jakiej podstawie piszesz, że jeżeli koszty działalności przekraczają kwotę należnego podatku to tego podatku się nie płaci. Robiąc koszty owszem zmniejszasz należny podatek, bowiem zmniejsza się kwota do opodatkowania. Ale żeby kosztami wyeliminować należny podatek dochodowy musiałbyś koszty zrównać prawie z kwotą przychodów. Nie jestem żadnym specem od podatków i w ogóle na ten temat wiem mało, dlatego mogę być nieświadomym pewnych możliwości i w takim przypadku proszę o uświadomienie.
Kamilajod – może dobrym rozwiązaniem będzie stworzenie miejsc noclegowych. Myślę, że wielu turystów z zagranicy chciałaby poznać tradycyjną polską wieś.
Gdy przybędą, prawdopodobnie będą zaopatrzać się w jedzenie w sklepie i barze, co da napływ gotówki.
Mario – trochę zmieniamy profil NaBiznes.pl, ale myślę, że coś o dofinansowaniach z UE się pojawi.
Arnec – koszty zmniejszają podatek dochodowy, który możesz zrównać do zera. W przypadku, gdy łączysz biznes z pasją – możesz zaoszczędzić naprawdę dużo.
Co do dokładnych zasad odnośnie rozliczania, jeśli nie potrafisz tego zrozumieć, spróbuj zasięgnąć fachowej opinii. Nie gwarantuję też, że zasady rozliczania z podatku się nie zmienią / nie zmieniły.
Koszty zmniejszają podatek dochodowy pośrednio, bowiem przychód pomniejszony o koszty daje dochód od którego płacimy podatek. Jeżeli zatem mamy 10000 zł przychodu i 1000 zł kosztów nasz dochód wyniesie 9000 zł i od tej kwoty zapłacimy podatek 19 % czyli 1710 zł. Jeżeli natomiast wykorzystamy możliwość jaką daje nam prowadzenie własnej działalności związanej z naszą pasją możemy część wydatków własnych, które dotychczas wydawaliśmy po opodatkowaniu wliczyć w koszty i tym samym wydać je przed zapłaceniem podatku. W naszym przypadku od kwoty przychodu 10000 zł odjęlibyśmy np. koszty w kwocie 3000 zł i zapłacili podatek od dochodu 7000 zł co dałoby 1330 zł podatku. Widać więc, że podatek zmniejszył się ale pośrednio przez zmniejszenie kwoty dochodu do opodatkowania.
Natomiast aby wcale nie płacić podatku dochodowego musielibyśmy cały przychód (no może nie do końca cały, ale znaczną jego część) zredukować poprzez podnoszenie kosztów. Chyba, że ktoś ma możliwość wliczania w koszty wszystkich swoich wydatków, ale to już inna bajka.
Podsumowując, nie ma i nie było w Polsce przepisu i możliwości, która by umożliwiał nieopłacanie podatku dochodowego w sytuacji gdy koszty działalności przekraczają kwotę należnego podatku.
Witam,
chce otworzyc firme budowlana mam juz wszytsko papiery przygotowane biznesplan,ale mam problem z dofinansowaniem jak gdzie co zalatwic.Prosze o jakies informacje,pomoc.
pozdrawiam
Przypadkiem tutaj trafiłam, ale już się cieszę. Dawno szukałam takiej strony w necie, tak pozytywnego artykułu. Przeczytałam wiele ksiązek o biznesie, marketnigu, reklamie i podobnych tematach. w tym, od której tu zaczoł się ten artykuł, a także wersję koiecą tej ksiazki – bardzo polecam wszystkim kobietom. Ja mam 27 lat i także pplanuję otworzenei własnego biznesu. Mam już zakupiony sprzet ( pozostał mi po przednim gabinecie ) i mysle że wkrotce zrealizuje swoje marzenie o własnym salonie. Brakuje mi jeszcze pieniedzy na opłty bieżące tj. zus, wynajem itd. ale planuję się załapać na ten niższy zus, no i zaoszczędzić troche z obecnej pracy na wydatki typu wynajem itd. No z czegos to trzeba będzie opłacac, a branża w której działa jets dość oporną branżą dla rozpoczynajacych. Trzeba conajmniej roku aby interes zaczol pryznosić zyski. Ale myślę pozytywnie, a ten artykuł utwierdził mnie w przekonaniu, że warto zaryzykować. Pozdrawiam serdecznie i będe tutaj z przyjemnością zaglądać. Marysia
Moja droga Marysiu. Pieniędzy na założenie własnego biznesu spróbuj poszukać w dotacjach, np. z urzędu pracy jeśli jesteś osobą bezrobotną tak jak ja to zrobiłem. Jeśli chodzi o wyliczenia w tym artykule to jest to totalna porażka. Za piękne aby było prawdziwe.Nie można tak wyliczać. Aby nie zapłacić podatku przychód musi się równać kosztom uzyskania, no może z małymi wyjątkami( składka zdrowotna ZUS, kwota wolna, odliczane od podatku). Ogólnie mówiąc zarobisz 5000zł i wydasz ok.5000zł podatku nie płacisz.Radzę jednak odkładać od każdego przychodu kwotę na podatek, a na pewno następny miesiąc mile Cię zaskoczy.Jeszcze w rozliczeniu rocznym też mogą być ulgi, choćby na dzieci, ale potrzeba mieć jakąś nadpłatę podatku aby z niej skorzystać. Urząd skarbowy na pewno do podatnika nie dopłaci. Wszystko to dotyczy oczywiście zasad ogólnych (książka przychodów i rozchodów). Życzę powodzenia.
Witam…
Mam pomysł na mały biznesik. Nie jest mi potrzebny lokal, kasa do inwestycji tez stosunkowo nie duza. Ale mam jeden poważny problem… Nie mam zielonego pojęcia jak prowadzi się swoją działalność, jak opłacać podatki itp.. Czy wiecie może gdzie i za jakie pieniadze można sie w tym temacie doszkolic ? Proszę o pomoc. Pozdrawiam
Super artykuł i dziękuję za jego publikację. Dodał mi otuchy. Właśnie otwieram swoją firmę i mam totalny mętlik w głowie – podatki, koszty itp… Jakoś powoli układam to sobie, ale ten artykuł i komentarze podnoszą na duchu. I jeszcze jedna sprawa – do Łukasza – też miałem podobne dylematy ale to było 2 lata temu. Teraz startuję bez kapitału, a też potrzebny mi komputer, oprogramowanie (CAD, GIS). Ale nie od razu Kraków zbudowano – zamiast MS jest open, zamiast CADA będzie ZWCad, zamiast windowsa linux, komputer jak masz swój to amortyzujesz wprowadzając do ewidencji, to samo z autem. Nie czekaj! Możliwości jest dużo!
Witaj ciekawe są tu rzeczy opisane chcę otworzyć działalność w transporcie i temu podobnej branży ale nie znam wszystkich kosztów związanych z założeniem i prowadzenia firmy.Za jakiekolwiek sugestie i porady będę bardzo wdzięczny, na początek dochód ma być około 10-20 tyś/m i kredyt w wysokości50 tyś. za samochód.Pozdrawiam Syruś.
Przed otwarciem własnego biznesu powstrzymywał mnie :
– za mało kapitałów; wchodziła w grę franczyza ale też sporo trzeba było zainwestować…a banki sa koniunkturalne – jak szybko coś nie daje efektów to rozwiazuja umowę i cześć pieśni,
-strach że nie będę miał powrotu do tego co robiłem (doradca korporacyjny w bankach ), gdzie relatywnie duże pieniądze (6-7 tys netto) za….no własnie….doprowadzającą do zawału pracę się dostawało – wtedy wydawało mi się że warto się bić o tę posadę,
-zasiedzenie – wygodnie jest wracać o okreslonej porze do domku,
-złudzenie stabilizacji,
- w wypadku kolegów – kredyty!!! – mnie się udało z zarobionych kiedyś w Niemczech pieniędzy kupic najpierw małe mieszkanie , a potem działkę i prawie własnymi siłami w 8 lat wszystko wybudować – więc tego problemu nie mam,
- brak wiary we własne pomysły – własny bank to ja mógłbym tylko organów lub …nasienia
Ale to się wszystko zmieniło
– właśnie czekam na dotację z UE na rozpoczęcie własnej działalności – niestety nie jest to moja pasja a wybór z rozsądku (na pasję czyli otwarcie kantoru walutowego – brakuje kapitału – żona się nie zgadza na hipotekę- ja wierzę w to że by mi się udało), a na firmę instalatorską (elektryka,gaz,c.o i hydraulika – kapitał jest z UE).
A pchnęła mnie do tego sytuacja życiowa – kolejne zwolnienie w kolejnym banku (kryzys, wiek 42 lata (tak , tak w bankach to już “niewydajna jednostka”) i kolejny debilny szef który zamiast mózgu ma odbiornik fal do sterowania przez przełożonych. Więc rzuciłem trochę sam, trochę z konieczności po kilkunastu latach bankowość – i nie żałuję na razie chociaż różowo nie jest. Pomyślałem że jeśli nie teraz to kiedy ? Kiedy znowu będą pieniądze z UE, kiedy znowu mniejszy ZUS przez 2 lata? Na etat zawsze zdążę wrócić gdybym jednak sie przeliczył (chociaż nie do banku napewno) – przecież nie zapomnę tego co już umiem
…a elektryk,hydraulik i spec od ciepełka pracę zawsze gdzieś znajdzie
A że mi sie uda to wierzę – może nie za rok czy dwa …ale już kredyty hipoteczne ruszają, zaczną się w związku z tym budowy i wzrośnie popyt na usługi które planuję świadczyć. Oprócz tego mam o tyle ułatwione zadanie że to czego się ludzie boją najbardziej -podatków i przepisów- ja mam wsparcie – żona jest licencjonowanym doradcą podatkowym i prawnikiem z wykształcenia
(wiem , wiem głupi byłem że wcześniej nie zacząłem czegoś robić).
….ale że jest to teren nieznany i dla mnie nowe doswiadczenie to nie powiem że się nie obawiam:)) obawiam i to bardzo.
Do wyliczeń które podałeś dodałbym jeszcze pewnego rodzaju “dobrodziejstwo” – a mianowicie vat – kupując cos za np 5000 pln netto (np piec gazowy) płacę vatu w przyblizeniu 1200 pln. czyli łącznie 6200. Gdy sprzedam usługę wykonania instalacji gazowej z montażem pieca za 6500 netto vatu do tego doliczam 7% czyli 450 pln – łącznie 6950. Różnicę czyli 750 zł (1200 – 450) dostaję z budżetu państwa …czyli z podatków które płacą wszyscy zatrudnieni na etacie. I nie jest to żaden przekręt tylko jak najbardziej legalny mechanizm, o którym większość pracujących na etacie nie ma bladego pojęcia.
Oczywiście wszystko to jest piękne pod warunkiem że zdobędziesz zlecenia
)…ale jakoś to będzie.
Myślę że za kilka lat taka szansa już się nie powtórzy (kasa z UE, mały ZUS na start) więc bierzcie ludzie swoje sprawy w swoje ręce – moja mama mówiła ze jej dziadek mawiał – lepszy byle jaki własny interes niż najlepsza posada” – po kilkunastu latach pracy w bankach ( czyli tam gdzie podobno większość Polaków marzy by pracować) stwierdzam – dziadek mojej mamy miał rację.
Pozdrawiam
Witam wszystkich. Cieszę się, że aż tylu młodych ludzi chce założyć własną firmę, bo nie ma to jak pracować dla siebie. Praca na własny rachunek daje niesamowitą satysfakcję, tak myślę, bo mnie tak jak was wszystkich czeka ta trudna droga zmierzająca do założenia i rozkręcenia własnej firmy. Bardzo mi się podoba pomysł powiązania własnych zainteresowań ze specyfiką firmy. Podzielam jednak obawy mARO, te wszystkie zasady księgowości, podatki i tp. są dla mnie przerażające. Jeżeli ktoś ma pomysł jak się tego nauczyć (przynajmniej podstaw) to proszę o rady:-)
Witam Serdecznie
Przede wszystkim chciałbym pogratulować osobie która założyła tą stronkę,GRATULUJE A ZARAZEM DZIĘKUJE!!!
W dniu wczorajszym odebrałem wszystkie papiery potrzebne do otwarcia mojego małego biznesu.
poprzez wasze dyskusje,Dziękuje.
Jak każdy początkujący przedsiębiorca ma wiele wątpliwości oraz wiele pytań,na kilka moich pytań otrzymałem odpowiedź właśnie na tym forum
Chciałbym doradzić osobą które zamierzają otworzyć firmę, a mają wiele pytań i wątpliwości żeby się udały do księgowego,najlepiej z polecenia,ponieważ tacy są już sprawdzeni a w naszym przypadku tacy są potrzebni(początkującym). Księgowi naprawdę znają się na swoim fachu,chylę przed nimi czoła
Odpowiedzą na wasze pytania oraz doradzą jak wypełnić papiery potrzebne do założenia firmy.
Mi osobiście udało się poznać księgowego(dzięki mojemu wujkowi), który był przez wiele lat urzędnikiem skarbowym,odpowiedział na wiele moich pytań i doradził mi w wielu sprawach. Teraz się już nie boję tak jak przed rozmową z księgowym,dodał mi wile otuchy i doradził w wielu sprawach
Pozdrawiam Wszystkich
Ekstra stronka:) właśnie jestem na etapie zastanawiania się czy warto zakładać własną firmę. Bardzo mnie to zmotywowało! będę tu zaglądać:) A to czego się naj bardziej obawiam to ZUS
Witam. Chciałbym zadać parę pytań i myślę, że zdołacie na nie odpowiedzieć bo nie są trudne;)
Prowadzę firmę i nie jestem vatowcem, ale zastanawiam się czy na niego nie wejść.
Obecnie jestem na ryczałcie i podatek dochodowy mam 8,5% ale zmieniam profesje na sprzedaż usług w internecie i będę świadczył usługi dla osób które są podatnikami VAT!
Rozmawiałem z księgową i mówiła, że mogę im także wystawiać bez problemu rachunki. Tylko że po 10 minutach jej ciągłego gadania już nic do mnie docierało i mam nie jasności;)
Czyli co to jest obojętne dla klienta czy dostanie rachunek czy fakturę? jak to się od jego strony? co by było dla niego korzystniejsze?? i w tym wypadku dla mnie?? z góry dziękuje za odpowiedź.
Będę odwiedzał tego bloga częściej bo widzę, że sporo ciekawych tu rzeczy.
Pozdrawiam
witaj
ja rownierz nakupowalem troche uzywanego sprzetu multimedialnego za granica i chcialbym otworzyc wypozyczalnie tego sprzetu.jak to sie odnosi do podatkow,czy na zakupiony sprzet musze miec faktory?.czy moge odpisac sprzet od podatku,czy przy zakladaniu firmy musze dostarczyc rachunki.czy gdybym chcial sprzedac troche sprzetu to moge wystawic faktore za sprzedaz?jestem w tym temacie zielony,prosze o pomoc
Pawle, co do zasady musisz mieć fakture zakupu ale jeśli rzeczywiście chcesz to sprzedawać co zakupiles wczesniej to Ci pomoge z formalnościami i legalizacją lub uregulowaniem spraw wlasnosci. Napisz do mnie. Pozdr.
Nie rozumiem dlaczego ludzie, którzy żyją na niskim standardzie, chcąc otworzyć firmę od razu chcą zaczynać z grubej rury, np wynajem lokalu 150m2 lub potrz. kasę 100k i więcej, co ich od razu zniechęca i rezygnują. Czy wy ludzie tego nie pojmujecie że do założenia firmy naprawdę nie trzeba kolosalnych kwot? Jeśli zaczynasz z mniejszego progu, dobrze kumasz jak zdobyć klientów, twoje przychody rosną, a co za tym idzie, możesz firmę rozwijać. No ale jak od razu ktoś chce być prezesem spółki to ja się wcale nie dziwę, że chęci odchodzą. A wiadomo, że najpierw o klienta trzeba się postarać, a samo bycie właścicielem nie oznacza opierdzielania się, wręcz przeciwnie, doba powinna mieć 48h. Ja też tak zaczynałam 1.5 roku temu, dziś moje dochody miesięcznie wynoszą tyle, co prezesa kopalni węglowej. I wcale nie żałuję swojej decyzji
Witam. Bardzo ciekawa stronka, służąca ogromną pomocą o którą proszę. Po raz pierwszy odprowadzona została do US różnica podatku VAT. Proszę o informację, czy można tę kwotę ująć w kosztach, a jeżeli nie – to jak ją traktować? Zaznaczam, że prowadząc od niedawna rozliczenia z US opieram się głównie na obowiązujących przepisach, nie korzystając dotychczas z pomocy księgowych – stąd moja wątpliwość. Dziekuję za pomoc
witaj ..co jesli moje dochody wynosza np 10 000 zl …a chce sobie kupic laptopa za 4000 zl prowadze sklep internet wrzucam go w koszty….podatku nie musme juz placic tych 1900zl a zostaje mi jeszcze 2100zl za laptopa czy urzad skarbowy ta kwote tez mi zwroci jesli takto kiedy?????
i jesszcze jedno pytanie…chce zbudowac dom chce w nim zamieszkac i prowadzic dzialanosc czy moge odliczac sobie materialy budowlane…???? jak to wyglada procentowo???
Czołem
Prowadziłem internetowy sklep komputerowy. Była to moja pasja, wspaniale się przy tym bawiłem i nawet 20h/ dobę przy obsłudze sklepu nie było dla mnie męczące. Potem partnerce zachciało się rodziny, stabilizacji, dziecka. Za firmowe pieniądze kupiłem mieszkanie (bez kredytu), firmę zwinąłem i pracuję 5 lat na etacie. Brak mi bardzo mojej własnej działalności ale konkurencja na rynku komputerowym jest koszmarna. Ciągle się zastanawiam jak wrócić na ten rynek ale na razie nie widzę możliwości. Pracę na etacie wolałbym zachować przynajmniej jakiś czas- stała pensja co miesiąc to jednak komfortowe poczucie stabilności.
Poniżej poprawne obliczenia na przykładzie, który został przedstawiony powyżej. Jak widać zostaje 50 zł. Zostają jeszcze kwestie związane ze składkami na bezp. społeczne i zdrowotne które pomniejszają podstawę opodatkowania i sam podatek. Nie ma ich ujętych we wskazanym wzorze tak jak i tożsamych obciążeń przy pracy na etacie. Ale to już inna kwestia. Oczywiście w ramach kategorii (opłaty, życie, utrzymanie rodziny etc) można robić kolejne koszty jeżeli jesteśmy w stanie wykazać, że są powiązane z prowadzoną działalnością, pamiętać jednak należy, że to co oszczędzamy to 18% (bo taką skalę podatkową obecnie mamy) jego wartości i ewentualny VAT.
Przedsiębiorca:
Przychód: 6000 (netto)
Koszty inwestycyjne firmy = hobby właściciela: 1000
Podstawa obliczenia podatku dochodowego: 6000 – 1000 = 5000
Podatek dochodowy: 19% z 5000 = 950
Opłaty i życie: 4000 (opłaty, zobowiązania, utrzymanie rodziny)
Podliczenie: 5000 – 4000 – 950 = 50
Pozdrawiam
Witam.
Ja mam (tak myślę) ciekawy pomysł na biznes, jest rozwojowy i elastyczny po względem kierunku rozwoju. Wiem również skąd pozyskać kapitał. Mam jednak obawy związane z niewystarczającym (jak mi się wydaje) poziomem wiedzy o prowadzeniu przedsiębiorstwa. I co najważniejsze, co mnie powstrzymuje to brak zaufania do firm, z którymi przyjdzie mi współpracować. Jeżeli natomiast chodzi o konkurencje, to znając realia panujące w tym kraju i specyfikę rynku na jakim ta działalność będzie prowadzona, to obawiam się, że nie przetrwam ataków ze strony nieuczciwej konkurencji. Daje temat pod rozwagę.
Pozdrawiam
Super, a znacie księgowego, który zarabia 6000 zł ?
Proszę wróćcie na ziemię.
Prowadzę trzy administracje sieci – 600, 900 i 1000 zł. Razem mi to daje 2500 zł. na umowę zlecenie. Przejście na samozatrudnienie puści mnie z torbami w samych skarpetkach.
Jeszcze raz powtarzam – ziemia ! Ziemia ! i Ziemskie realia.
Inaczej każdy by się pchał we własną firmę.
Powiem Wam jak ja zaczynałem( w sumie zaczynam ciągle)
Ale zacznę od najważniejszego.
Najważniejsza jest motywacja i determinacja – bez tego nic sie nie uda.
Motywację znalazłem w książkach, jak autor zaczynałem od kiosakiego(nie wiem jak sie pisze).
Poźniej mase tytułów o poznawaniu siebie, motywacji, osiąganiu sukcesów. Całą ostatnią zimę w sumie czytałem i czytałem i wiecie co? TO DZIAŁA.
Nie podaje konkretnych pozycji, każdy w goglach znajdzie coś dla siebie.
Pomysł przyszedł sam
Jedyne co umiałem to układać kostkę(zaraz po “średniej” załapałem się na budowę do znajomego)
Napisałem wniosek do PUP(sam) i dostałem 14 tyś.
10 tyś od kumpla i poszło.
Klienci? 10 k ulotek i wizytówek znalazło się w każdym możliwym punkcie(tablice,sklepy,hurtownie)
Od pierwszego klienta mam zlecenia (z jednym dwu tygodniowym postojem) aż do teraz:)
A dlaczego?
Bo Wierze i jestem zdeterminowany!
W tym momencie jestem na etapie otwierania Baru. Oraz w głowie kotłuje się pomysł na otwarcie składziku budowlanego.
Bar – kredyt komercyjny 30 tyś(starczy)
Skład budowlany – kredyt z funduszów kredytowych(8%) 300 tyś(braknie mam wspólnika)
I pamiętajcie, zawsze znajdzie się masa ludzi którzy powiedzą Wam, że to się nie uda, że nie dasz rady, że tamto, że sramto.
ODCIĄĆ SIĘ OD NICH!
Bo sami przeważnie nic nie osiągnęli a tym bardziej nie mają o tym pojęcia.
Jeśli mamy cel, motywację i determinację to 90% sukcesu, reszta przyjdzie sama.
Pozdrawiam
p3mek:
a)Vatovcy wymagaja FV.
b)Ty FV mozesz se pościć w koszta.
a tak na 80%
b tak na 99%
a gdzie przepraszam wat.23%?.ogólnie prywatny przedsiębiorca płaci fiskusowi 19% podatku dochodowego+ 23%podatku wat.razem42%.to są prawdziwe koszty.
Ogólne koszty prowadzenia firmy to 19% podatek dochodowy+23% podatek wat. Razem 42%.To są faktyczne koszty.